PLEŚNIAK, czyli kolejna podróż sentymentalna.

Kolejny przepis mojej prababci z babcinego zeszytu. Wiem, że są przeróżne wersje - z ciastem z dodatkiem kakao, bez dodatku jabłek, z dużą ilością pianki bezowej. Moja rodzinna wersja jest jedną z wielu, a takiego rozpływającego się w ustach kruchego to ze świecą szukać!


Moja prababcia Janina była podobno najspokojniejszą osobą na świecie. Nie miała łatwego życia (ani łatwego męża), a ukojenie dawało jej gotowanie. Kochała też piec, a ja wierzę, że to właśnie dzięki niej ja też to kocham! Nie poznałyśmy się, ale piekąc jej przepisy, jeden po drugim, czuję, ze znamy się coraz lepiej.


Pleśniak (znacznie ładniej nazywany ciastem królewskim, szampańskim lub szarpańcem) to placek, składający się z pięciu warstw. Pierwszą z nich stanowi spód z kruchego ciasta. Na tym spodzie rozsmarowuje się najczęściej kwaśny dżem lub powidła. Najlepiej, aby były to wyroby domowe, jak najmniej wodniste i dosyć kwaśne. Szczególnie polecane w starych przepisach są powidła śliwkowe, a także dżemy: wiśniowy, porzeczkowy, agrestowy lub wiśniowy. Kolejną warstwę stanowi starte na tarce kruche ciasto z dodatkiem kakao. Na to wykłada się ubitą na sztywno pianę z białek i ściera resztę kruchego ciasta na wierzch, tworząc kruszonkę.


Pleśniak


foremka 30cm x 25 cm


Kruche ciasto:

  • 200 g zimnego masła

  • 100 g cukru pudru

  • 420 g mąki pszennej

  • 1/2 łyżeczki soli

  • 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 4 żółtka

  • 2 łyżeczki kakao


Beza:

  • 4 białka

  • 200 g cukru

  • 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej


Dodatkowo: 1 słoiczek kwaśnej, gęstej konfitury - u mnie porzeczkowa wymieszana z małym słoikiem domowej roboty musu jabłkowego.


Zaczynamy od kruchego ciasta. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C (termoobieg). W dużej misce wymieszać mąkę, cukier puder, sól, cukier z wanilią. Na tarce o grubych oczkach zetrzeć do tej miski zimne masło. Masło wetrzeć palcami w suche składniki. Dodać żółtka i wyrabiać ręcznie na blacie (potrwa to kilka minut), aż ciasto nie będzie kleiło się do rąk i będzie jednolite (nie poddawajcie się, pod wpływem ciepła dłoni masło się ogrzeje i to się wydarzy). Ciasto podzielić na 2 cześci. Jedną część zawinąć folią, a drugą część podzielić na kolejne 2 części. Jedną z nich zawinąć w folię, a do drugiej dodać kakao i wyrobić dokładnie. Ciasto z kakao także zawinąć w folię. Wszystkie porcje ciasta włożyć do zamrażarki na 40 minut.


Spód foremki wyłożyć papierem do pieczenia. Połowę schłodzonego ciasta zetrzeć na tarce (grube oczka), rozłożyć na całym spodzie i dociskać. Podpiec 10 minut w rozgrzanym piekarniku.

W międzyczasie ubić białka z cukrem na sztywną pianę (6-7 minut). Na koniec wymieszać delikatnie szpatułką z przesianą skrobią ziemniaczaną.

Podpieczony spód posmarować konfiturą (u mnie konfitura i jabłka), a na to zetrzeć kakaowe ciasto kruche (na grubych oczkach).

Na wierzch kakaowego kruchego rozsmarować warstwę bezy, a następnie zetrzeć na tarce kolejną warstwę jasnego, kruchego ciasta.

Piec 45-50 minut w 180 stopniach i dopiekać 20 minut w 120 stopniach. Pozostawić w piekarniku do lekkiego przestudzenia (wyłączyć piekarnik). Wyjąć z pieca i posypać cukrem pudrem!


SMACZNEGO!




522 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Posypane - pracownia, gdzie powstają torty i inne słodycze nie z tej ziemi.

To także platforma z informacjami ze świata słodkiej gastronomii i skarbnica przepisów na pyszne desery. Tutaj odkryjecie sekrety cukiernictwa i dowiecie się, gdzie zjeść dobry deser.

Zadbam o to ja - Asia Banad.